To moment, w którym nie możemy milczeć.
Planowane zmiany w finansowaniu diagnostyki w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej mogą sprawić, że pacjenci w Polsce będą diagnozowani później – a czasem zbyt późno.
Od 1 stycznia 2026 r. może wejść w życie projekt, który zakłada, że badania diagnostyczne wykonywane ponad limit będą finansowane tylko w 40%, a zapłata za nie nastąpi dopiero w kolejnym roku.
Dla systemu to zapis w tabeli.
Dla pacjenta – realne ryzyko utraty zdrowia.
Dostęp do badań diagnostycznych – takich jak tomografia komputerowa, rezonans magnetyczny, USG czy badania endoskopowe – to jeden z najważniejszych elementów skutecznego leczenia. To moment, w którym choroba zostaje wykryta… albo pozostanie niezauważona.
Nowe zasady oznaczają, że badania wykonywane ponad limit będą finansowane tylko częściowo i z opóźnieniem. Dla szpitali powiatowych – takich jak nasz – to sygnał ostrzegawczy: każda kolejna diagnostyka może oznaczać realną stratę.
Placówki będą zmuszone ograniczać liczbę badań – ryzykując utratę płynności finansowej i wstrzymanie inwestycji w nowoczesny, bezpieczny sprzęt
Jeśli szpitale nie będą w stanie finansować badań ponad limit, konsekwencje są nieuniknione:
❌ kolejki do diagnostyki będą dłuższe,
❌ badania będą odkładane,
❌ leczenie stanie się mniej skuteczne,
❌ a choroby – w tym nowotwory, choroby serca i układu nerwowego – będą wykrywane później, często w zaawansowanych stadiach.
Szpitale powiatowe są najbliżej ludzi
To do nas trafiają pacjenci, dla których jesteśmy jedynym realnym miejscem dostępu do specjalistycznej diagnostyki w ramach NFZ.
Dlatego nie możemy milczeć, gdy istnieje ryzyko, że szybka diagnoza stanie się luksusem. Jeśli dostęp do diagnostyki zostanie ograniczony, ucierpią pacjenci.
List otwarty OZPSP ws. ASDK